0
6 marca 2011

Kategoria: Codzienność, Panars

Nie odnosicie czasami wrażenia, że pisząc na komputerze lub rysując na tablecie, brakuje wam… hmm… bezpośredniego, fizycznego, namacalnego kontaktu z produktem waszej twórczości ? To tak jak przyzwyczajenie niektórych ludzi do wywoływanych na papierze fotograficznym zdjęć, którzy uznają ich wyższość nad cyfrowymi odpowiednikami. Zdaje się, iż podobny mechanizm działa, gdy wydrukujemy to co np. napisaliśmy czy narysowaliśmy na komputerze. Niby treść, kompozycja, obraz – jednakowe i na laptopie i na wydruku, a jednak odbiór jest nieco inny.

Ma to może związek ze świadomością, że to co w cyfrowej postaci, w rzeczywistości materialnej nie istnieje? Ponadto ilość kanałów sensorycznych jest ograniczona. W zasadzie tylko wzrok jest zaangażowany w swojego rodzaju komunikację pomiędzy człowiekiem a obrazem z monitora. Czytaj dalej