1
19 stycznia 2012

Kategoria: Codzienność

z10105255X,Materialy-organizatorow-konkursu--Chamlet-

Większość reklam zgłoszonych do Chamleta 2011 ponoć epatowała treściami wręcz pornograficznymi. No nie wiem, nie wiem – rzeknę z rozkoszną naiwonością przedszkolaka. Oznaczałoby to, że nasi rodzimi twórcy nie mają pomysłu na treści marketingowe jak tylko odwoływanie się do najbardziej prymitywnego zachowania ludzkiego (zaraz po pozostałych potrzebach fizjologicznych). Nie wiemy jak zareklamować dany produkt, więc pokażmy d**ę. Sprzeda się. A tak już nie ironizując, nie sądzę, żeby opatrywanie wszystkiego seksem było wszędzie na miejscu czy też kreatywnym podejściem do tematu. Oto próbka tego co nadesłano (prasa i reklama zewnętrzna): Czytaj dalej

 
0
13 stycznia 2012

Kategoria: Codzienność

z10704329X,Ta-reklama-zwyciezyla-w-kategorii--reklama-prasowa-

Nie zastanawiasz się czasem, kto jest autorem niektórych reklam, które są udostępnianie szerszej publiczności? Kto daje prawo tym ludziom do optycznego molestowania naszych i tak już biednych umysłów? Niestety, nie wiemy kto robi nam tę ohydną krzywdę, ani też nie możemy nikomu zabronić dalszego czynienia jej…

Wątpliwa bezkarność

Jednak na całe szczęście społeczeństwo może dać wyraz niezadowoleniu. Co roku na Uniwersytecie Wrocławskim organizowany jest konkurs na najgorsze reklamy – Chamlety. W 2011 r. naliczono 336 zgłoszeń, które podzielono na 5 kategorii.

Co zatęchło w prasie? Czytaj dalej

 
0
12 stycznia 2012

Kategoria: Codzienność

Chamle o reklamie

W listopadzie na Uniwersytecie Wrocławskim wybrano najgorszą reklamę roku. Wdzięki niedoszłej Pani poseł okazały się nie dość przekonujące, że jest warta głosu elektoratu, jednak były na tyle wystarczające, iż zwyciężyła w niechlubnym konkursie na idiotyczną reklamę. Więcej o reklamach z konkursu już niebawem.

Oto link:

 
1
13 listopada 2011

Nie Lubie Poniedzialku

Pewne muzeum w Dortmund kontra pewna siebie sprzątaczka, która utwierdzona w swej pewności doświadczeniem zawodowym ośmieliła się potraktować dzieło sztuki warte „jedynie” 800tys. euro – zwykłą, prozaiczną szmatą. Kwota może boleć, jednak owe dzieło, o które tyle hałasu – jeszcze bardziej…

Taka sztuka, że została potraktowana jak brudny zlew (Fotografia – źródło wyborcza.pl). Może była zbyt bliska rzeczywistości, a może zbyt daleka od niej? Czym było dzieło, zanim spoczęło w ramionach troskliwej o porządek sprzątaczki? Na niejednej melinie można spotkać lepsze „przejawy ludzkiego artyzmu”.

A no właśnie przypominało dokładnie wszystko to, czego przypominać nie powinno. Parę desek i zasyfiona miska to sztuka czy odzwierciedlenie rzeczywistości? Śmiem wątpić. Ok., nie znam się, ale czy ten kto to stworzył, zrobił to dla jaj, czy na poważnie? A czy ci co to oglądają i się zachwycają są poważni czy śmieszni? Też dobre pytanie… Czytaj dalej

 
0
2 kwietnia 2011

Kategoria: Codzienność, Panars

Wyjątkowi w fotografii ?

Fotografia to bardzo piękna i wyjątkowa pod wieloma względami dziedzina sztuki, choć w naszym kraju nie jest jeszcze często ze sztuką utożsamiana. Ale czy jej wyjątkowość może przełożyć się na wrażenie wyjątkowości u osoby fotografowanej ?

Myśl ta pojawiła się po wysłuchaniu wywiadu udzielonego przez Pana Marcina Kydryńskiego, w którym podkreślił że czasy Cartier-Bressona kiedy to znalezienie się na fotografii było atrakcyjne i czymś wyjątkowym minęły. Czytaj dalej